Trudna sztuka fanów. Czy amatorskie tłumaczenia książek są legalne?

Jesteś fanem serii książek, ale są one dostępne tylko w obcym języku. Planujesz więc wykorzystać swoje umiejętności i przetłumaczyć je na polski. Tu pojawia się pytanie – czy amatorskie tłumaczenia książek są legalne?

Spośród wszystkich rodzajów tłumaczeń i przełożeń tekstu z jednego języka na drugi, translacja treści książek wydaje się być jedną z najrzadziej wykorzystywanych. Powodów takiego stanu rzeczy może być kilka – czasochłonność, niezbyt chętne podejście ze strony autorów czy duża ilość neologizmów użytych w tekście. Nie da się jednak ukryć, że znajdują się jednak osoby, które chętnie zajmują się tym zawodowo.

Co zatem zrobić, aby amatorskie tłumaczenia książek były legalne? Ciekawym jest fakt, że sprawę tę po części reguluje Sąd Najwyższy, który stwierdził, że:

,,Tłumaczenie z języka obcego na język polski może być utworem w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jeżeli zawiera niezbędne cechy, które musi posiadać każdy utwór. Musi to więc być taki przejaw działalności twórczej, który ma indywidualny charakter”.

W tym sensie należy zauważyć, że każde tłumaczenie zawsze będzie w pewnym stopniu jakimś przejawem pracy twórczej. W zależności od tego, czy jest to tłumaczenie literackie, techniczne czy przełożenie zwykłego tekstu, za każdym razem będzie obecny wkład własny. W jakich sytuacjach należy pomyśleć, czy autorskie tłumaczenia książek, ale nie tylko są legalne?

Zamiary tłumacza niekiedy mogą jednak doprowadzić do przesady. Z uwagi na ogromną różnorodność form, jakie podlegają translacji, tak naprawdę w każdym przypadku może dojść do naruszenia, choć w myśl przepisów będzie to jedynie dozwolony wyraz twórczości własnej. Taka sytuacja może mieć miejsce na przykład przy sztukach teatralnych. Nawet pomimo uzgodnienia z autorem czy reżyserem zakresu działania, zbyt wybujała wyobraźnia może prowadzić do problemów. Ewentualnym roszczeniom podlegać może przesadna zmiana aktu lub innej części przedstawienia, co kompletnie zmienia odbiór.

Okej, ale czy amatorskie tłumaczenia są legalne?

Powyższe przykłady zdają się w zupełności odpowiadać na to pytanie. Wszystko tak naprawdę zależy od indywidualnych ustaleń z autorem. Jeżeli wyrazi on zgodę na amatorską translację, tłumacz ma wolną rękę, ale jeśli przesadzi i dokona tak istotnych zmian, że ogólne rozumienie książki będzie odbiegało od oryginału, wówczas twórca jak najbardziej ma prawo do zgłoszenia naruszenia. W takiej sytuacji dokonujący translacji będzie musiał odpowiadać za naruszenie praw autorskich.

Czy przy amatorskich tłumaczeniach książek potrzebna jest zgoda?

Co jednak w momencie, gdy tłumacz zdecyduje się na dobrowolną pracę, bez wcześniejszych ustaleń z autorem książki? Wszystko zależy od interpretacji. Jeżeli tłumaczenie zostało wykonane jedynie na własne potrzeby i nie mają one charakteru komercyjnego, wówczas nie powinno to stanowić problemu. Nie ma konieczności zgody ze strony twórcy danego działa czy książki tylko w dwóch przypadkach:

  • Jeżeli minęła oficjalna data wygaśnięcia praw majątkowych dla danego utworu

  • Jeżeli tłumaczeniem objęty jest tekst, który nie podlega prawu autorskiemu

Jeszcze dokładniejsze ustalenia zostały zawarte w prawie autorskim w art. 4. Wedle tych założeń, nie ma obowiązku wykazywania praw autorskich w przypadku czterech sytuacji:

  • Gdy tłumaczeniu podlegają akty lub urzędowe projekty
  • Gdy tłumaczeniu podlegają dokumenty, znaki i symbole
  • Gdy tłumaczeniu podlegają opisy ochronne lub patenty
  • Gdy tłumaczeniu podlegają proste, niewymagające zbyt dużej weny twórczej informacje prasowe

Jak zatem odpowiedzieć na pytanie, czy amatorskie tłumaczenia książek są legalne? Powyższe wytyczne służą ku temu, aby ocenić i przeanalizować każdy kolejny przypadek. Jeśli pasjonat danej serii książek chce przełożyć jej treść na inny język, koniecznie musi zgłosić się do autora dzieła. Dzieje się tak w momencie, gdyby z tego tytułu chciał pobierać wynagrodzenie lub stworzył je na potrzeby publicznej publikacji.